Post miał być dodany wcześniej, ale wyszło jak wyszło :)
Dzisiaj był pierwszy dzień na rekolekcjach i był on tak jakby w dwóch częściach.
Pierwsza było tylko gadanie, a na drugiej droga krzyżowa z której chcieliśmy się z koleżankami urwać, ale jak się okazało ksiądz wszystko przewidział i wcześniej zamknął cały kościół i nie miałyśmy wyjścia hahah. Dzisiaj zmalałam swoje stare zdjęcia na komputerze i się uśmiałam jak nigdy ^^
Dobra kończę bo Was zanudzę .
Królik nie wyszedł tak jak chciałam :( i jeszcze dodatku przyczepiły się do niego jakieś syfy, że tak powiem :3 Na niektórych moich modelinowych wyrobach też się przyczepiają i nie wiem co zrobić żeby się nie przyczepiały żadne syfki :/